foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
im. Joachima Chreptowicza
w Ostrowcu Świętokrzyskim
LO Nr II

Joachim Litawor Chreptowicz

(1729-1812)

Kanclerz litewski. Urodził się 4 I w Jasieńcu, w województwie nowogrodzkim. Był jednym z wybitnych ludzi końca XVIII w.i początku XIX w. Zapisał się w dziejach polskiej oświaty jako twórca Komisji Edukacji Narodowej. Był synem Marcjana, starosty werbelskiego, i Reginy Woynianki, podczaszanki nowogrodzkiej. Pierwsze nauki pobierał w domu rodzicielskim w Szczorsach pod kierunkiem ks. Adama Chmielowskiego. Później kształcił się w Akademii Wileńskiej i w Brunsbergu, gdzie przebywał przez 3 lata. Po powrocie na Litwę przez jakiś czas służył w chorągwi husarskiej królewicza Karola. W 1752 r. przejął po stryju Janie Chreptowiczu stolnikostwo nowogrodzkie. W 1753 r. został deputatem do trybunału litewskiego, a w 1754 r. posłem nowogrodzkim na sejm. Odtąd brał czynny udział w życiu politycznym, kilkakrotnie posłując na sejmy. Związany z rodziną Massalskich, przeszedł szkołę polityczną u kanclerza Czartoryskiego i uchodził za gorliwego stronnika familii, chociaż łączyły go poprawne stosunki z ks. Radziwiłłem - Rybeńką i jego synem, ks. Karolem oraz kasztelanem brzesko-litewskim Matuszewiczem. W chwilach wolnych od powszedniej krzątaniny politycznej dużo czytał, tak dalece, że w 1756 r. z wielkiej od czytania ksiąg aplikacji był bardzo chory. Podczas bezkrólewia był marszałkiem konfederacji nowogrodzkiej. Na sejmie koronacyjnym (24 XII 1764) został sekretarzem litewskim i był przeznaczony do tzw. kompozycji stanów, tj. do załatwiania spornych kwestii między klerem a szlachtą. W 1765 r. został marszałkiem trybunału Wielkiego Księstwa Litewskiego i kawalerem orderu św. Stanisława. Przez małżeństwo, w 1766 r., z podkanclerzanką litewską Konstancją Przeździecką spowinowacił się z królem i ściślej się związał ze stronnictwem królewskim. Podczas konfederacji barskiej musiał pilnować interesów litewskich panów, od których Karol Radziwiłł starał się wymusić ogromne sumy tytułem szkód wyrządzonych przez przymusową administrację w jego dobrach. Jeździł wtedy do Warszawy do króla i Repnina prosić o interwencję na rzecz owych kredytorów i pretensorów radziwiłłowskich. Żądny wiedzy, udał się latem 1769 r. do Paryża. Król, korzystając z tego, kazał mu pracować nad przejednaniem Choiseula i pośrednio – konfederatów barskich. Zabiegi te, poparte przez Mokronowskiego i innych ajentów, ostudziły francuskiego ministra w jego ferworze detronizatorskim. W lipcu 1770 r. Chreptowicz był w Wiedniu, gdzie działał też w duchu pojednania i upominał się o zajęte przez Austrię starostwa. Agitował potem na Litwie za wysyłaniem przez sejmiki deputacji do króla, które potępić miały akt bezkrólewia i wyrazić uznanie prześladowanej przez Rosję familii. W listopadzie 1771 r. upatrzony na posła do Wiednia, nie otrzymał tej ważnej misji wobec gwałtownego sprzeciwu Rosji. Wziął po swoim teściu 26 IV 1773 pieczęć mniejszą litewską. Razem z Andrzejem Ogińskim wpływał na tok prac nad Radą Nieustającą, usiłując stępić antykrólewskie ostrze reformy. Miłośnik nauk; był zaprzyjaźniony z rektorem Akademii Wileńskiej, ks. Poczobutem. W październiku 1773 r. po porozumieniu z królem podał delegacji sejmowej projekt utworzenia Komisji Edukacji Narodowej. W projekcie tym pisał: "Nie należy w tak godnym i oświeconym zgromadzeniu dowodzić potrzeby utrzymania narodowej edukacji, braliśmy ją sami, użytecznymi do tego opatrzeni funduszami, za dozwoleniem Rzeczypospolitej uczynionymi. Winniśmy zostawić ją tym, którzy po nas następują, a winniśmy to im jak wszystkie rozsądne ustawy". Projekt Chreptowicza został zatwierdzony przez Sejm Rzeczypospolitej w 1773 r. W skład Komisji Edukacji Narodowej sam król powołał: J. Chreptowicza, księcia A. Czartoryskiego, A. Zamoyskiego, I. Potockiego, M. Poniatowskiego, księcia A. Sułkowskiego i A. Ponińskiego.

Zdaniem Kołłątaja, jemu tylko zostało "na najgorszym sejmie najlepiej Rzpltej zrobić", umiał zapobiec chciwości i "to tak szanowne bóstwo, jak niegdyś Eneasz spośród trojańskich płomieni przyszłemu uratować narodowi". Był członkiem Komisji Edukacji Narodowej aż do 1792 r., mając sobie poruczony departament Akademii i szkół litewskich. Szczególną pieczą otoczył zreformowaną Szkołę Główną litewską. Znaczne zasługi położył przy sprowadzaniu do tej szkoły wybitnych specjalistów z kraju i zagranicy. Do konfederacji po doświadczeniach radomskich, barskich i najgorszych warszawskich (1773-1775) tak się zraził, że przed sejmem Mokronowsiego razem z Borchem i kilku innymi ministrami demonstrował u króla przeciw odbywaniu sejmu pod węzłem. Po śmierci ojca, w 1776 r. znów powrócił w rodzinne strony i wycofał się z życia politycznego. Niebawem ponownie wyjechał za granicę, przebywał w Niemczech, Francji, Anglii, Holandii, Szwajcarii i Czechach. Tam zyskał szacunek i życzliwość wielu wybitnych ludzi.

Od roku 1776 współpracował z Andrzejem Zamoyskim nad nowym kodeksem praw. Przeciwnik podskarbiego Tyzenhauza przyłożył się walnie do jego upadku, a następnie objął w pewnym stopniu kierownictwo partii królewskiej na Litwie. Wiele zrobił na sejmie w 1784 r. dla ulepszenia procesu litewskiego. Oprócz podkancelarstwa litewskiego był starostą starodubowskim i grodowym orszańskim, przewodniczył w asesorii, był komisarzem menniczym, zasiadał przez 2 lata w Radzie Nieustającej, przewodnicząc departamentowi interesów cudzoziemskich.

W czasie Sejmu Wielkiego wystąpił w roku 1789 z własnym projektem naprawy rządu oraz z projektem o miastach, domagając się, aby mieszczanom wolno było mieć reprezentantów z głosem rozstrzygającym. Po uchwaleniu ustawy rządowej został członkiem Straży jako minister spraw zagranicznych, wykonawszy przysięgę 8 VI 1791 r. W tym też roku złożył do laski marszałkowskiej projekt rozgraniczenia normalnego na Litwie, który w końcu został przyjęty. Na przymierze polsko-pruskie patrzył nieufnie, ale stosował się lojalnie do nowego kierunku polityki królewskiej i sejmowej. Na pamiętnej sesji Straży 24 VII 1792 r. nakłaniał króla do przystąpienia do konfederacji targowickiej, z której ramienia wziął później pieczęć wielką litewską 14 VI 1793. Złamany jednak nieszczęściami krajowymi i osobistymi, stracił bowiem wówczas 20-letniego syna Ignacego, przed samym sejmem grodzieńskim złożył urząd kanclerski i wyjechał do Karlsbadu. Po odbyciu kuracji udał się do Rzymu, gdzie zastała go wiadomość o insurekcji. Wyjechał wówczas do Wiednia, skąd wrócił do kraju po klęsce Kościuszki. Błędna jest wiadomość o jego czynnym udziale w powstaniu. Chreptowicz przybył dopiero w marcu 1795 r. do Grodna, gdzie jakiś czas bawił przy królu (przymusowo osadzony tu przez carycę Katarzynę ) i z polecenia Repnina sprawował opiekę nad zasekwestrowanymi dobrami ks. Czartoryskich. Dokonawszy w tym czasie podziału swego majątku pomiędzy dwóch pozostałych przy życiu synów, Adama i Ireneusza, przeniósł się do zaboru pruskiego i osiadł w Warszawie, gdzie mieszkał aż do zgonu 4 III 1812 r.

Usunąwszy się od działalności politycznej, brał czynny udział w pracach Towarzystwa Przyjaciół Nauk, ogłaszając niejednokrotnie rozprawy i artykuły w czasopismach warszawskich. Człowiek głęboko i wszechstronnie wykształcony, pozostających w stosunkach z najświetniejszymi umysłami ówczesnej Europy, potrafił cytować z pamięci długie ody Horacego lub całe zdania współczesnych pisarzy. Mirabeau nazywa go jednym z najlepszych praktycznych ekonomistów ze względu na umysł i dobroć serca. Uchodził za jednego z wybitniejszych fizjokratów w Polsce. Do przekładu pracy Turgota "O składaniu się współczesnych podzielaniu majątków w społeczności" dołączył własną rozprawę "O reprodukcji corocznej krajowej" (1802r). Idee fizjokratyzmu, zmierzające do reformy stosunków włościańskich, zastosował w praktyce w swoich dobrach w Szczorsach i Wiszniewie, znosząc poddaństwo, nadając wolność osobistą, a za używalność wieczystą gruntów rustykalnych żądał tylko 1/3 plonu z pól i ½ z łąk. Oprócz szarwarków, stróży i podwód zniósł wielką inną robociznę, zastępując ją pracą najemną. Każdy parobek od 18 do 24 lat winien służyć we dworze, otrzymując w zamian pracę, ubranie i żywność. Strawa, jaką dostawali parobcy, była pożywna i obfita, odzież dobra i schludna. Zatem jego praca we dworze powinna być szkołą gospodarstwa wiejskiego. Określona była minimalna wielkość nadziału w ilości 1/3 włóki, nie licząc łąk i pastwisk. Nadział ten nie mógł być dzielony pomiędzy synów. Popierano system rozkolonizowania zagród włościańskich, czyniąc wszelkie ku temu ułatwienia. Chałupnicy lub ogrodnicy, niemający pełnych nadziałów, mogli dorabiać pracą we dworze lub na wiciach, a w dobrach wiszniewskich bądź w obszernych lasach, bądź w hamerniach i hutach żelaza, największych wówczas na Litwie, założonych przez Chreptowicza. Stąd ludność wiejska w jego dobrach wyróżniała się dobrobytem, a zbiegostwo było tutaj prawie nieznane. Natomiast do dóbr Chreptowicza, Chołopienicz i Bieszenkowicz, położonych nad samą granicą pierwszego rozbioru, tłumnie zbiegali chłopi z dóbr, odciętych kordonem a rozdanych różnym donatariuszom rosyjskim. Stało się to nawet powodem wymiany not pomiędzy dworem petersburskim a warszawskim.

W Szczorsach Chreptowicz wzniósł piękny pałac ze znakomicie urządzonym pomieszczeniem na bibliotekę, gdzie obok kilkunastu tysięcy tomów zgromadził cenny zbiór sztychów i map. Odbudowaną przez siebie cerkiew unicką w Szczorsach ozdobił dwoma cennymi obrazami religijnymi Bacciarellego. Na jednym z nich Chreptowicz sportretowany jest jako św. Izydor orzący ziemię. Inny portret, pędzla Lampiego, znajdujący się w Szczorsach, w 1915 r. został wywieziony do Moskwy. W zbiorach hr. Przeździedzkich w Warszawie znajduje się również piękny portret Chreptowicza pędzla Lampiego.

Chreptowicz był jednym z najbardziej wykształconych, najpracowitszych, najużyteczniejszych ludzi doby stanisławowskiej. W działalności politycznej cechowały go wielka skromność i rozwaga, brakowało mu jednak twardości charakteru. "Była w nim jakaś bojaźliwość, nałóg ulegania okolicznościom, strach przed Moskwą" (J.U.Niemcewicz). W momentach przełomowych albo usuwał się z widowni, albo też biernie poddawał się naciskowi "przemożnych okoliczności". Zwolennik orientacji rosyjskiej, nie splamił się sprzedajnością.

Zasługi J. Chreptowicza scharakteryzował Tadeusz Czacki: "On wśród spraw najwyższych szanował i kochał nauki i dodawał mocą swego geniuszu piękności temu językowi, który nam został wśród tylu przygód szanownym dziedzictwem".

Niezwykle cenny materiał o działalności Chreptowicza zawiera obszerna korespondencja z różnymi osobami, przechowywana w archiwum szczorsowskim, które w 1915 r. zostało wywiezione do Moskwy i dalej jego losy są nieznane. Listy do króla Stanisława Augusta Poniatowskiego znajdują się w Bibliotece Czartoryskich.

Od 1923 r. J. Chreptowicz jest patronem naszej szkoły. Od 1980 r. dzień 4 marca obchodzony jest jako święto patrona. Joachim Chreptowicz to jedna z tych postaci, które nadal pozostają w cieniu swych dokonań i nie są powszechnie znane. Dzieło jego życia wydaje się jednak oczywiste; stworzył fundamenty ogromnego gmachu – oświaty. Pozwoliła ona nie tylko przetrwać narodowi w trudnych okresach terroru i wyniszczenia, była źródłem uniwersalnych i trwałych wartości, a także jest do dziś świątynią wiedzy, z której mądrość życiową czerpią pokolenia młodych Polaków. Ów gmach wzniósł swe potężne mury między innymi dzięki Joachimowi Chreptowiczowi.

Bibliografia:

  • J. Lewicki "Geneza Komisji Edukacji Narodowej"; Warszawa 1923.
  • K.M.Morawski "Portrety polskie"; Kraków 1913.
  • H.Adamczyk-Szczecińska, A.Makowska, K.Zalewska "Postacie historyczne"; WSiP, Warszawa 1994.
  • "Encyklopedia Polski" pod redakcją Romana Marcinka; Wydawnictwo Ryszard Kluszczyński, Kraków 1996.
  • Jan Brożek, Franciszek Chwalczewski "Polski słownik biograficzny" tom III; Polska Akademia Umiejętności; Kraków 1937.

 


Copyright © 2018 LO II Ostrowiec Św. Rights Reserved.